Cześć!

Fotografia ślubna zaczyna się dla mnie od zaufania!

Jestem fotografką ślubną i wierzę, że najpiękniejsze kadry powstają wtedy, gdy nic nie trzeba udawać. Najbliższa jest mi fotografia pełna emocji, światła i prawdziwych relacji — subtelna, naturalna i ponadczasowa.

Tworzę reportaże dla par, które chcą przeżyć swój dzień świadomie, spokojnie i bez sztuczności. Dla tych, którym zależy nie tylko na pięknych zdjęciach, ale również na atmosferze całej współpracy i poczuciu, że są w dobrych rękach.

W dniu ślubu zależy mi nie tylko na efekcie końcowym, ale również na tym, jak się czujecie. Pracuję spokojnie, dyskretnie i z wyczuciem, tak abyście mogli być naprawdę obecni w tym, co dzieje się wokół Was. Nie chcę zabierać Wam dnia — chcę go opowiedzieć w sposób prawdziwy, estetyczny i pełen znaczenia.

Najbardziej interesuje mnie to, co dzieje się pomiędzy. Spojrzenia, gesty, napięcie przed ceremonią, bliskość, wzruszenie, relacje z najbliższymi i atmosfera miejsca. To właśnie z takich chwil powstaje reportaż, do którego wraca się po latach nie tylko po to, by przypomnieć sobie, jak wyglądał ten dzień, ale przede wszystkim jak się wtedy czuliście.

Co robię, gdy nie fotografuję?

Musicie wiedzieć, że poza fotografią jestem jeszcze góro-maniaczką. Gdy jestem w górach, zapominam o życiu codziennym. Kocham góry nie tylko za szczyty, piękne widoki, spokój i zapomnienie, ale także za góralską tradycję i kulturę!

To właśnie góry stały się inspiracją do stworzenia bloga, który prowadzimy razem i w którym dzielimy się naszą pasją.

To właśnie tam najłatwiej odnajduję spokój, uważność i prostotę — wartości, które są mi równie bliskie w fotografii. Ten sposób patrzenia przenoszę później do swoich reportaży. Bez pośpiechu, bez nadmiaru, z uwagą skierowaną na to, co naprawdę ważne. Właśnie dlatego moje zdjęcia są naturalne, pełne emocji i oparte na tym, co niewymuszone.

Fakty po faktach

Energiczna, pomysłowa, empatyczna, wrażliwa i bardzo ruchliwa, tak o mnie mówią. Porażki niejednokrotnie lepiej znoszę niż mój mąż. Mam też swoje wady np. lubię sobie poleżeć dłużej w łóżku! Ale podobny długi sen ma wiele pozytywnych aspektów. Badania ekspertów nie kłamią, a ja wierzę, że dzięki temu dożyje 100-tki!

Muzyka to moje życie

Chwile spędzone przed monitorem mojego Asusa spędzam w towarzystwie nastrojowej muzyki. Muzyka to sposób na wyrażanie emocji. Nie chcę myśleć jak wyglądałoby moje życie bez niej. Mam też tak, że pewne utwory muzyki kojarzę z wydarzeniami z przeszłości. Wierzę, że wiesz o czym mówię?

Ilość wesel

56

- Chodząca dusza artystyczna. Od najmłodszych lat związana z muzyką. Zna prawie wszystkie teksty piosenek i przebywanie z nią w jednym samochodzie to jeden wielki koncert –